Wiosno, ach to Ty!

Witajcie!

Kalendarzowa wiosna wreszcie zawitała, a z nią kilka cieplejszych dni. Nudzi-Misie zaczęły rozglądać się za jej zwiastunami. W najbardziej, do tej pory, słoneczny i ciepły dzień, wybraliśmy się na działkę. Dostrzegliśmy tam już mnóstwo kolorowych kwiatów cebulkowych, które ukryte zimowały w ciemnej glebie, a teraz zaczęły ciekawie, a zarazem nieśmiało wyglądać spod niej na świat. Słoneczne promienie zachęciły też pewne małe stworzenie do wyjścia z ukrycia, dzięki czemu Nudzi-Misie mogły poznać jaszczurkę zwinkę. Udało nam się nawet zrobić z nią pamiątkowe zdjęcie.

New Image9

Mam jednak nadzieję, że nie spłoszyliśmy jej za bardzo i nie była to ostatnia możliwość spotkania z nią w tym roku.

Wiosna przywołała też kolorowe motyle do pierwszych przelotów nad coraz bardziej ukwieconymi trawnikami i rabatami. W zeszłym roku Nudzi-Misie dowiedziały się, jakie ich rodzaje zamieszkują naszym kraju, a tym razem tuż przed sezonem postanowiłam zaznajomić je z cyklem ich życia. Odtworzyliśmy go razem, wykorzystując do tego wszystkie najbardziej kolorowe i miękkie materiały, jakie mieliśmy w domu. Jeśli i Wy kochacie motyle, to zapraszam Was na tą ciekawą lekcję przyrody, którą na pewno zapamiętają i większe i mniejsze Nudzi-Misie. 🙂

Co będzie potrzebne?New ImagePapierowy talerz (zamiast tego możecie użyć kartonika w kształcie koła), kolorowe pompony, kolorowy filc (można je kupić w sklepie plastycznym), klej, nożyczki, flamaster, linijka, kawałek papieru pakowego lub do pieczenia, kolorowe druciki (sklep plastyczny), kawałek waty kosmetycznej.

Jak to zrobić?

Na papierowym talerzu rysujemy dwie przecinające się linie, tak, by był on podzielony na 4 równe pola. Z zielonego filcu wycinamy kształt liścia, bo to tam motyle składają jajeczka. New Image1 Z kawałka waty kosmetycznej odrywamy i rolujemy wspólnie malutkie kuleczki (jaja motyla), które następnie Nudzi-Misie przyklejają do wcześniej wyciętego liścia, a wszystko razem do pierwszego pola na talerzu.New Image2Na kolejnym polu przyklejamy małe kolorowe pompony zakupione w sklepie plastycznym, które usytuowane zwięźle jeden obok drugiego stworzą małą gąsieniczkę. Kiedy gąsienica postanawia zdrzemnąć się w cieple, owija się dookoła jedwabną nicią, którą sama produkuje. To stadium nazywamy poczwarką. Przyda się tu papier pakowy lub do pieczenia. Pełnić będzie rolę domu dla gąsienicy, o którym mowa wyżej. Odcinamy też kawałek zielonego drucika – posłuży nam jako łodyżka, a z zielonego filcu kolejny liść, który doklejamy razem z poczwarką do drucikowej łodygi w trzecim polu na talerzu.New Image3

Poczwarka dojrzewa, finalnie wydostaje się z niej nie kto inny jak właśnie… piękny, kolorowy motyl, którego dorosła postać zwana jest dość tajemniczo – imago. Dlatego na ostatnim polu Nudzi-Misie przyklejają takiego owada. Jego ciało skręcamy z kolorowego drucika i wyciętych z filcu skrzydeł.New Image4Można jeszcze opisać flamastrem poszczególne fazy cyklu i gotowe!

Polecam Wam również okraszenie tej lekcji ciekawą lekturą, jaką dla Nudzi-Misiów lubiących słuchać będzie opowiadanie Walentina Bierestowa pt. „Nikt mnie więcej nie zobaczy” (może i ktoś z Was Rodziców tą książkę pamięta, bo została wydana w serii „Poczytaj mi mamo”).

352x500

Natomiast Nudzi-Misiom lubiącym oglądać obrazki na pewno przypadnie do gustu lektura bardziej współczesna, dotycząca tej samej tematyki, a mianowicie „Bardzo głodna gąsienica” Erica Carle’a.

bardzo-glodna-gasienica (2)

Źródło: Wydawnictwo Tatarak

Mimo, że książeczki Walentina Bierestowa nie można już raczej nabyć w tradycyjnych księgarniach (rok wydania 1963), można ją znaleźć w bibliotekach. „Bardzo głodna gąsienica” jest obecnie dostępna w każdym z tych miejsc.

Głównymi bohaterkami obu książeczek są gąsienice, które nie wiedzą, jak wielkie zmiany (tudzież przemiany) nastąpią w ich życiu w niedalekiej przyszłości. Oprócz oczywistych wartości edukacyjnych oraz rozwijania wyobraźni Nudzi-Misiów, lektury te mają zdecydowanie jeszcze jeden, dodatkowy atut. Pokazują, że nie warto popadać w kompleksy, czy obrażać się o byle co… Bo nawet niezbyt ładna, czy szczupła gąsienica, może stać się pięknym motylem i zachwycić sobą cały świat. 🙂 Sięgnijcie zatem po jedną z tych pozycji, szczególnie w ciepły, słoneczny dzień, a potem wspólnie wyruszajcie na poszukiwanie poczwarek, gąsienic i motyli.

Pozdrawiamy Was serdecznie! 🙂

PS. A może znacie i możecie polecić inne warte przeczytania tytuły o życiu motyli? Jeśli tak, to podzielcie się tym z nami w komentarzach. Chętnie sięgniemy po nie przy kolejnej okazji. 🙂

Reklamy