Kosi, kosi łapci, jedziemy do Babci…

Witajcie!

Ciekawe, czy wiecie jaki jest jutro dzień? Na pewno wiecie, bo żaden Nudzi-Miś, ani jego Rodzic nie powinien o nim zapomnieć. To przecież Dzień Babci! Moje najstarsze wspomnienia właśnie z tymi ciepłymi i kochanymi osobami są związane. Do dziś opowiadam swoim Nudzi-Misiom historię jak będąc na weekend u Babci Z., nie chciałam skończyć zabawy w piaskownicy. Babcia, która, jako przykładna gospodyni, chciała wracać do domu, by ugotować obiad dla mnie i Dziadka, próbowała wszelkich sposobów na przekonanie mnie do powrotu razem z nią. Daremne były jej starania do czasu aż… zrobiła coś, co mnie totalnie zadziwiło. Zaczęła nabierać piasek z piaskownicy do mojego wiaderka. A gdy było już pełne, wzięła mnie za rękę, szepnęła coś do ucha i poszłyśmy. W domu wysypała piasek na stole kuchennym i pozwoliła mi robić z niego babki, zamki i co tam jeszcze chciałam, a ona mogła w spokoju zająć się przygotowaniem obiadu. Moje pierwsze przygody z kosmetykami i koralami były właśnie u Babci. 😉 Jak możecie sobie wyobrazić, upodabniałam się wtedy do mieszanki klauna z choinką, ale jaaaaka była frajda! ;). Potem prezentowałam się dumnie przed Szanownym Jury ( w składzie Babcia i Dziadek), które autentycznie chwaliło ten mój pokaz mody i biło brawo. Nie wspomnę już o smakowitych pierogach i cudownie pachnących ciastach, które Babcia robiła (i na szczęście, robi nadal:)). Ponoć, gdy wracałam po takim weekendzie do Rodziców, mieli nie lada problem, bo już po godzinie pakowałam rzeczy i chciałam jechać z powrotem do Babci. Tak sobie teraz myślę, nauczona doświadczeniem, że prawdą okazuje się to, co ktoś mi kiedyś powiedział… Rodzice są od wychowywania, a Dziadkowie od rozpieszczania. Pamiętam też doskonale ciepły dotyk wełnianego swetra Babci S. na twarzy, kiedy mnie przytulała. I jeszcze jej kwiecistą chustę na głowę, w którą wciąż i wciąż chciałam się stroić. Wiem, że Nudzi-Misie będą miały bardzo podobne wspomnienia i wyobrażenia o swoich Babciach. Dlatego tak bardzo ważne jest, by pamiętać o jutrzejszym Dniu. Jeśli jeszcze nie macie prezentów, to poniżej oryginalny sposób zrobienia ich dla Waszych Babć. My postanowiliśmy powiększyć kolekcję biżuterii Nudzi-Misiowych Babć, bo jak wiadomo, każda Babcia uwielbia nietuzinkowe bransoletki i korale. Szczególnie te zrobione własnoręcznie przez Nudzi-Misiowe wnuczki. 🙂

Co jest potrzebne do zrobienia bransoletki dla Babci?

hann

Stare gazety, nożyczki, klej w sztyfcie, sznurek lub żyłka, plastikowe lub szklane koraliki z większą dziurką, kolorowe słomki do napojów.

Jak zrobić bransoletkę dla Babuni?

Ze starych gazet wycinamy paski długości ok 10 cm w kształcie trójkąta (najlepiej jeśli podstawa trójkąta będzie miała ok. 1,5-2 cm), smarujemy pasek klejem, przykładamy do szerszego jego końca słomkę i na niej Nudzi-Misie mogą już skręcać trójkątny kawałek gazety w „tutkę”.

hannnhannnn

Gdy „tutka” jest gotowa zdejmujemy ją delikatnie ze słomki. Nudzi-Misie muszą się tu wykazać odrobiną cierpliwości, ponieważ takich elementów przypadnie co najmniej po 8 na jedną bransoletkę. (Jeśli chcemy zrobić korale, to Nudzi-Misie muszą się jeszcze bardziej sprężyć, robiąc ok 20 sztuk małych „tutek”.) Kolorowe słomki tniemy na 0,5 centymetrowe kawałeczki. Tak przygotowane „koraliki” wraz z koralikami plastikowymi lub szklanymi Nudzi-Misie nawlekają na żyłkę lub sznurek.

neeee

Ćwiczą przy tym nie tylko wcześniej wspomnianą cierpliwość, czy skupienie, ale też koordynację „ręka-oko”. Mogą wedle uznania skomponować własny projekt biżuterii, który na pewno przez każdą Babcię zostanie przyjęty z ogromnym entuzjazmem.

Pozdrawiamy Was serdecznie i życzymy wszystkim Babciom wiele zdrowia i sił do zabaw z Nudzi-Misiami-wnuczkami! 🙂

Reklamy