Postanowione!

Witajcie!

Nie wiem jak Wy, ale my w Sylwestrowy wieczór wyznaczyliśmy sobie rodzinne cele, które wraz z wybiciem północy postanowiliśmy skrzętnie realizować. Jednym z nich jest nauczenie Nudzi-Misiów oszczędzania. To przecież najlepszy moment, żeby pokazać im, że ubrania, jedzenie, zabawki, a w końcu i wszelkie rozrywki i przyjemności nie są za darmo. Trzeba się postarać, zadać sobie trud, a nawet czasem wyrzec się czegoś na rzecz czegoś innego, bardziej atrakcyjnego. Ponadto chcemy Nudzi-Misiom uświadomić jak ważne jest dbanie o rzeczy, które już mają, bo ich zdobycie wymagało wiele pracy. Od czego najlepiej zaczynać oszczędzanie? My, dorośli zaczęlibyśmy pewnie od wybrania dobrego, pewnego banku i lokaty z wysokim oprocentowaniem. A co niektórzy – głębokiej, nie wzbudzającej podejrzeń, skarpety. ;P Dla Nudzi-Misiów najbardziej atrakcyjną formą oszczędzania będzie oczywiście skarbonka. Tym razem świnkom daliśmy spokój (tym bardziej z powodu letniego incydentu, o którym pisałam tu, a który wciąż wzbudza wielkie emocje, szczególnie w młodszym Nudzi-Misiu). Rozważając kwestie przygotowań musieliśmy odpowiedzieć sobie na bardzo ważne pytanie: jakie zwierze jest najlepszym obrońcą, który będzie strzegł Nudzi-Misiowych pieniędzy? Nudzi-Misie zgodnie stwierdziły, że pies. (Pomijam fakt, że uwielbienie do ryb i pand ustąpiło ostatnio miejsca miłości do psów, więc i tak nie było wyjścia :).) Zrobiliśmy zatem psie skarbonki. A było to tak… 😉

Co nam się przydało do zrobienia psich skarbonek?

1

Małe słoiki z zakrętkami, klej introligatorski, nożyczki, filc w różnych kolorach (również białym, czarnym i czerwonym), czarne lub brązowe małe pompony, bibuła w różnych kolorach, śrubokręt, młotek (w czeluściach naszych szaf takowego nie znalazłam, więc użyliśmy zamiennie tłuczka do mięsa ;P).

Jak zrobiliśmy psie skarbonki?

Zaczęliśmy od porządnego umycia słoików po dżemach, które odeszły już jakiś czas temu w zapomnienie. Pieniądze i klejące smarowidła zdecydowanie nie idą ze sobą w parze. 😉 Z kolorowej bibuły wycięliśmy okręg o średnicy 1 cm większej niż zakrętka słoika. Następnie posmarowaliśmy zakrętkę klejem i okleiliśmy ją szczelnie kółkiem wyciętym z bibuły. Z kolorowego filcu (w podobnym do bibuły kolorze) wycięliśmy parę psich uszu i 2 obwódki oczu. Z białego filcu wycięliśmy też gałki oczne, z czarnego – źrenice(tu możecie użyć plastikowych oczek ze sklepu plastycznego), a także usta i czerwony język (możecie też użyć zamiennie kolorowego papieru). Nudzi-Misie po kolei jedną część po drugiej przyklejały do słoików w odpowiednich miejscach. Na koniec zostało przyklejenie brązowego pompona w miejscu nosa.

2

Każda szanująca się skarbonka powinna również posiadać rzecz niezbędną, a mianowicie… otwór do wrzucania (oszczędności). To niezwykle trudne i nadzwyczaj niebezpieczne (uwaga na palce i uciekające zakrętki) zadanie należało już do mnie. Za pomocą śrubokrętu i tłuczka do mięsa popełniłam w zakrętce podłużną dziurę. Słoiki, tzn. skarbonki zostały mocno dokręcone, aby nikogo nie korciło przypadkiem „pożyczanie na wieczne nieoddanie”.

Po wysypaniu z naszych portfeli wszystkich drobnych, Nudzi-Misie zaczęły oszczędzać. 🙂 Nie znając jeszcze wartości pieniądza, najbardziej cieszyły się z tego, że mogły wrzucać pojedyncze monety, które uderzając w dno słoika, dzwoniły wesoło.

3

Pozdrawiamy Was serdecznie i życzymy, żeby Wasze noworoczne postanowienia stały się prawdą! 🙂

Reklamy